Pięciogłos: obywatele czy konsumenci?

Pięciogłos: obywatele czy konsumenci?

Tomasz Pichór, „Sprawy Polityczne”

Żyjemy w świecie, w którym powstały zupełnie nowe, niegdyś nieznane klasy społeczne: matoły, yuppie i gwiazdy. „Ci pierwsi oglądają telewizję, ci drudzy robią programy, ci trzeci w nich występują”. W takim świecie nie ma miejsca na obywatelskość; pozostaje tylko konsumpcja.Czytaj dalej

Pięciogłos: obywatele czy konsumenci?

Pięciogłos: obywatele czy konsumenci?

Arkady Rzegocki, „Pressje”

Budowanie wolności na fundamencie religijnym – wolności nie tylko negatywnej czy pozytywnej, ale przede wszystkim metafizycznej – stanowi niezwykły dorobek przeszłych pokoleń. Ten związek na naszych oczach jest podważany, głównie przez ludzi młodych, wykształconych (?!), z wielkich miast (a raczej z jednego wielkiego miasta).Czytaj dalej

O republice i postawie republikańskiej. Część 1: Dziedzictwo Platona

O republice i postawie republikańskiej. Część 1: Dziedzictwo Platona

Zbigniew Stawrowski

Idea republiki – przy jej właściwym rozumieniu – odzwierciedla i niesie w sobie najgłębsze intuicje spośród tych, które towarzyszyły refleksji politycznej od początku naszej cywilizacji. Co więcej, jest to stanowisko mogące objąć sobą wszystkie rzetelne punkty widzenia, także te, które w zbyt jednostronnej i przeakcentowanej formie podnoszone są przez reprezentantów innych nurtów.

Czytaj dalej

Niemcy wróciły do wielkiej gry

Niemcy wróciły do wielkiej gry

z prof. Jaques'em-Pierrem Gougeonem
rozmawia Aleksandra Rybińska

Europa długo była dla Niemców czymś w rodzaju Ersatzu dla narodu, tej tożsamości narodowej, której nie mieli i mieć nie mogli po II wojnie światowej. Po Zjednoczeniu zaczęli tworzyć tę tożsamość narodową na nowo. I szybko okazało się, że europejska idea, którą przywłaszczali sobie przez tyle lat, nie jest im już potrzebna. Stali się znów narodem, który ma własne interesy, poza Unią i nawet wbrew Unii. Nagle bycie Niemcem i obrona niemieckich interesów stała się z powrotem czymś zupełnie naturalnym.

Czytaj dalej

Rzecz wstępna

Rzecz wstępna

Bartłomiej Radziejewski

Historia się skończyła – brzmiała polska opowieść ostatnich lat. Serwowały ją media, politycy, intelektualiści. Polska jest bezpieczna jak nigdy, a droga do szczęścia – od dawna znana, wystarczy przecież naśladować i uczyć się od zachodnich przyjaciół, oni znają wszystkie tajemnice. Koniec wielkich sporów, koniec polityki – o co się kłócić, skoro na wszystkie pytania już odpowiedziano?

Czytaj dalej

Kto mieczem wojuje… Smoleńsk jako katastrofa rosyjskiej polityki historycznej

Kto mieczem wojuje… Smoleńsk jako katastrofa rosyjskiej polityki historycznej

Dominik Smyrgała

Przyjazne gesty rosyjskie wobec Polski po katastrofie smoleńskiej to próba ratowania twarzy przez Moskwę. Bo wraz z tragiczną śmiercią prezydenta Kaczyńskiego –politycznego przeciwnika Kremla – na rosyjskiej ziemi, w sowieckim samolocie, w rocznicę i w miejscu masakry katyńskiej, polityka historyczna Moskwy poniosła druzgocącą porażkę. Negacja komunistycznych zbrodni staje się po 10 kwietnia trudniejsza niż kiedykolwiek. Co więcej, Rosja musi się zmierzyć z coraz liczniejszymi głosami dopatrującymi się jej inspiracji w katastrofie.

Czytaj dalej

Na progu republikańskiego odrodzenia

Na progu republikańskiego odrodzenia

Bartłomiej Radziejewski

Smoleńsk przypomniał Polakom, że mają duszę. I to nie byle jaką, bo tradycyjnie polską. Republikańską i romantyczną, szlachetną. Ten fakt ma kapitalne znaczenie historyczne, bo ostatnie siedemdziesiąt lat to dzieje duszy tej okaleczania i zapominania. Przed 10 kwietnia 2010 roku Polak był duchowym kastratem. W tym tragicznym dniu, i podczas całej narodowej żałoby, na chwilę odzyskał pełnię sił. Czy trwale?

Czytaj dalej

Close