Wildstein broni tezy o ukrytej przemocy

W dyskusji o wykluczeniu krytyków ładu okrągłostołowego, któremu poświęciliśmy najnowszy numer "Rzeczy Wspólnych", głos ponownie zabrała "Rzeczpospolita". Piórem Bronisława Wildsteina, dziennik odpowiada m.in. "Gazecie Wyborczej" na groteskowe zarzuty pod naszym i naszych gości adresem.

komentarzu "Pluralizm III RP" publicysta pisze: "słyszymy, że krytycy sami sobie przeczą, gdyż przecież jakąś karierę naukową zrobili, publikują gdzieś, a nawet zdobyli jakąś publiczność". Nawiązuje m.in. do spotkania promocyjnego "RW", które odbyło się w ostatni dzień maja przy Chłodnej.

Wildstein ironizuje, że jeśli "zbieralibyśmy się przy trzepaku, podając sobie z ręki do ręki butelczynę arizony – o, wtedy wszystko byłoby na miejscu". Konkludując, że "celem establishmentu dziś jest zapędzenie watahy, której nie udało się dorżnąć, do rezerwatu (...), a wtedy wszystko wróci do normy. Wtedy można będzie jej nawet pozwalać wywnętrzać się w niszowych publikacjach".

Komentarze

Avatar

Zespół "Rzeczy Wspólnych"

Related Articles

Close